Visit us on Facebook icon-twitter.png icon-linkedin.png icon-google.png icon-vimeo.png icon-youtube.png icon-flickr.png     O Nas     Skontaktuj się z nami:     

„I Poznacie Prawdę i Prawda was Wyswobodzi”. Ew. Jana 8:32

Fałszywa Religia

Uniwersalna_religia.jpg

Wiara/Religia

Fałszywa Religia

22 Kwiecień, 2012 

Analizując dzisiejsze czasy musimy bliżej przyjrzeć się nie tylko politycznym zakulisowym aferom tego świata ale temu, co motywuje kroki globalistów. I tym jest RELIGIA.  Od zarania historii, religia była i jest głównym motywatorem działalności człowieka. Można więc śmiało powiedzieć, że nie można zrozumieć prawidłowo tego, co się wokół nas dzieje bez wzięcia pod uwagę religii. Kiedy spojrzymy na człowieka to zobaczymy, żeby żyć musimy w coś wierzyć. Jednym słowem potrzebujemy sensu dla naszej egzystencji. Statystycznie biorąc większości ludzi wierzy w jakąś zewnątrzną wyższą siłę która ma jakiś często niezrozumiały wpływ na sprawy ich życia. W każdej kulturze i historii możemy znaleźć jakąś formę wiary w kogoś lub nawet w samego siebie tak jak to ma miejsce w Buddyźmie. W naszym świecie mamy wiele różnych religii i często ich różnice są związane z politycznymi lub narodowymi granicami. Po jednak dokładniejszym przyjrzeniu się faktom, większość różnic nie jest mocno znacząca. Gdybyśmy chcieli zrobić jakiś podział to moglibyśmy pewne religie zgrupować tak samo jak wkładamy w grupy pewne kraje (np. słowiańskie, germańskie, itp.). Tak samo więc robimy podział w religiach, co możemy zrobić w różny sposób, np. : Monoteizm (Chrześcijaństwo, Judaizm, Islam) , Politeizm (Hinduizm, Spirytyzm, Szamanizm, itp), Inne formy pogaństwa (Buddyzm, Szyntoizm, itp.). Oczywiście te przykłady nie są w żaden sposób wyczerpujące. Praktycznie podchodząc do tych wszystkich religii możemy stwierdzić, że mają one bardzo dużo ze sobą wspólnego. Do tego stopnia wspólnego, że na pierwszym, w 2000 roku, Szczycie Światowego Tysiąclecia Pokoju2000_Earth_Peace_Summit_1.jpg gdzie zostały zebrane wszystkie religie w ONZ, przewodniczący spotkania, Ted TurnerTed_Turner.jpg (założyciel i prezydent Cable News Network, późniejszego CNN) przedstawiony przez Maurice Strong, przeprosił wszystkich uczestników za istnienie jednej religii w której występuje brak chęci do jedności. I tą religią jest Biblijne Chrześcijaństwo. Mówiąc o swoim własnym chrześcijańskim wychowaniu, powiedział przed publiką: „było ono nietolerancyjne ponieważ uczyło, że jesteśmy jedynymi idącymi do nieba. To wypędziło (pomieszało) ze mnie diabła (tzn. diabłem był jego stary chrześcijański światopogląd), ponieważ to uczyniłoby niebo pustym miejscem.” Oświadczenie to spowodowało ogrom śmiechu i potwierdzającej owacji. Wydarzenie to ma niesamowicie bardzo ważny wniosek. Granica międzyreligijnego podziału właśnie znajduje się pomiędzy biblijnym Chrześcijaństwem i resztą religii świata. Oczywiście nie jest to pierwsze wydarzenie, które tą granicę w ten sposób wyznaczyło. Jedyny dokument najwięcej podważany to Biblia. Dlaczego? Dlatego, że tylko Biblia daje ekskluzywne czyli wyjątkowe wyjście z sytuacji w jakiej znajduje się człowiek i nazywa to Drogą Zbawienia. Jezus powiedział, że „nikt nie przychodzi do Ojca jak tylko przeze mnie.” Twórcy Uniwersalnej Światowej Religii domagają się rezygnacji z eksklyzywizmu na rzecz inklusiwizmu czyli jedności w „wymuszonej ewolucji ludzkiej świadomości”. 

Jednak, to na co chcę zwrócić uwagę jest to co się dzieje nie tyle w skali światowych religii ale to co ma miejsce w Biblijnym Chrześcijaństwie. Ten sam trend (tzn. jednoczenie wszystkich religii), jeśli chcielibyśmy to tak określić, ma również miejsce w tak zwanym ewangelicznym kręgu. Jak powszechnie wiadomo tak zwane Chrześcijaństwo jest podzielone na cztery główne nurty: Rzymskokatolicką instytucję, Prawosławną instytucję, Koptyjską instytucję i Protestancką instytucję. Trzy pierwsze instytucje są w rzeczywistości bardzo do siebie podobne. Różnice polegają głównie na detalach podobnych rytuałów i małej różnicy w ich strukturze. Jednak prawdziwa różnica zaczyna być zauważalna w czwartej grupie którą jest Protestancka instytucja. Jak wiemy Protestantyzm wyłonił się z Rzymskiego Katolicyzmu i jego głównym hasłem była „Sola Scriptura!” – tylko Pismo! (oczywiście w odniesieniu do Pisma Świętego, czyli Biblii). Wewnątrz Protestanckiego środowiska wyłoniła się kolejna grupa, która została być określana Ewangelicznym środowiskiem lub inaczej Biblijnym Chrześcijaństwem. Ta grupa, po analizie Nowego Testamentu (drugiej części Pisma świętego lub inaczej Biblii), porzuciła hierarchiczną strukturę organizacji i postanowiła powrócić do pierwszych praktyk Kościoła jaki jest znaleziony w tymże Testamencie. Takie właśnie najbliższe Biblii Chrześcijaństwo stawia najsilniejszy opór w próbach zjednoczenia ich z resztą światowych religii. Jednak i w ich szeregach są robione próby by popchać wszystkich w jednym kierunku. Kiedy bliżej przyjrzymy się tym naciskom stwierdzimy, że nie jest to jakiś naturalny trend ale celowe wysiłki robione przez pewne dobrze ustawione wpływowe jednostki. Po analizie zauważymy, że aby osiągnąć tak daleko posunięty cel, wcześniej zostały poczynione wysiłki w podważeniu wiary w Biblię i jej przekaz. Ponieważ ewangeliczne Chrześcijaństwo w większości nie posiada struktury hierarchicznej technika manipulacji musiała być inna niż w innych organizacjach. W tym celu w pierwszej kolejności został położony nacisk na akademicki sposób szkolenia ewangelicznego duchowieństwa.  W tym celu zostały stworzone seminaria i duchowne szkoły. Również wcześniej istniejące seminaria zostały zinfiltrowane przez charyzmatyczne jednostki. Wewnątrz tego środowiska zaczęły powstawać nowe trędy i denominacje. Klasyczne fundamentalne kościoły zaczęły szybko tracić na rzecz nowych charyzmatycznych kościołów. Nowe denominacje zaczęły się szybko organizować w związki, które były zachęcane do stworzenia jakiejś formy hierarchi. W każdej z tych form, prostota Ewangelii zaczęła być zastępowana doświadczeniami i „duchowymi” przeżyciami. W odniesieniu do Biblii nowe slogany zaczęły być rzucane np. „litera zabija ale duch ożywia”. Nowa muzyka, nowe pieśni, nowe programy, wszystko zaczęło być podniecające i pobudzające dla słuchaczy. Dla powierzchownych i nie zagłębiających się w prawdy Biblii wszystko co nowe zaczęło imponować i zdobywać posłuch. Powoli wszyscy stali się poddani nowym siłom kreującym ich światopogląd. Dzisiaj w dużej większości ewangeliczne chrześcijaństwo zaczyna w końcu zgadzać się z kreującymi nową drogę. Tak jak nikt nie staje się mechanikiem przez wizyty w zakładzie samochodowym, tak samo nikt nie staje się automatycznie chrześcijaninem przez uczęszczanie do jakiegoś kościoła. Więcej, według Biblii, żaden rytuał również nie gwarantuje nikomu zbawienia. Jezus w słowach do żydowskiego duchownego - Nikodema podkreślił, że „Jeśli się ktoś nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć królestwa Bożego”. (Jana 3:3)

Przyjrzyjmy się bliżej dzisiejszym ewidentnym infiltratorom ewangelicznego chrześcijaństwa. W Stanach Zjednoczonych jest wielu takich, którzy spełniają takie kryteria. Jednym z głównych przywódców takiego sfałszowanego Chrześcijaństwa jest Rick WarrenRick_Warren_1.jpg.  Jest on założycielem i Pastorem Saddleback Kościoła z Lake Forest w Kalifornii. To co nie można było wcześniej stwierdzić dzisiaj dla każdego kto bada już wyraźnie jest ewidentne jaka jest jego rola którą odgrywa. Jest on znany ze sławnej książki „The Purpose-Driven Life” (Życie Prowadzone Celem) jak również z inauguracyjnej modlitwy nad Barakiem Obamą w czasie wprowadzenia jego na urząd Prezydenta USA.  Nie wszyscy wiedzą, ale były brytyjski premier Tony Blair, po swoim „nawróceniu” do Rzymskokatolickiej Instytucji założył w Nowym Jorku Tony Blair Fundację WiaryTony_Blair_Foundation_1.png mającą na celu połączenie wszystkich religii w jedną uniwersalną. Jednym z członków zarządu tej organizacji został Rick Warren.  Jednak jedną z najlepszych analiz Ricka Warrena i jego przyjaciół zrobił były wyznawca New Age Warren SmithWarren_Smith.jpg. Ukazuje on wyraźne powiązanie Ricka Warrena z agendą New Age. Krótkimi Słowy Ruch New Age jest „delikatną” formą Teozofii. Innymi słowy jest to  subtelny sposób sprzedawania teologii Lucefyryzmu przez usunięcie wrażliwych terminów i zastąpienie ich ewangelicznym językiem. Z tej właśnie przyczyny Ruch New Age jest szczególnie niebezpieczny dla biblijnie wierzących ludzi. Chociaż Rick Warren w 90 procentach wygłasza biblijne fakty jednak 10 procent fałszu jest mocno powiązane z tym, co jest prawdą. Ktoś zauważył, że jad śmiertelnej kobry zawiera 90 procent proteiny ale tylko około 10 procent zabójczej trucizny. Pomimo skali skutek ukąszenia praktycznie jest śmiertelny dla człowieka. Bardzo podobnie jest z tym co robi Warren.  Między innymi Smith zauważa silne powiązanie Warrena z ludźmi takimi jak lekarz z Connecticut który również jest jednym z głównych liderów New Age kim jest Bernie Siegel.Bernie_Segel1.jpg Bernie twierdzi, że życie jego zostało odmienione w czerwcu 1978 roku na jednym z kursów psychologicznych prowadzonych przez onkologa O. Carl Simonton i jego żonę Stephanie Matthews w Instytucie Elcrest w Portland. Na tej praktycznej lekcji w czasie prowadzonej medytacji spotkał on przyjaciela na całe życie. Oto jego słowa:

„Simonton uczyli nas jak medytować. W pewnym momencie poprowadzili nas w kierowanej medytacji aby odkryć i spotkać wewnętrznego przewodnika. Podszedłem do tego ćwiczenia z całym sceptycyzmem ktoś może oczekiwać od mechanistycznego doktora. Pomimo tego, usiadłem, zamknąłem oczy i wypełniałem instrukcje. Nie wierzyłem, że to będzie pracować, ale jeżeli będzie, oczekiwałem zobaczyć Jezusa lub Mojżesza. Kto inny ważył by się pojawić wewnątrz głowy chirurga? Zamiast tego spotkałem Grzegorza, zarośniętego, z długimi włosami młodego człowieka ubranego w bez plamki białą sutannęi piuskę (okrągłe przykrycie głowy). To było dla mnie nie do uwierzenia przebudzenie ponieważ nie oczekiwałem, że cokolwiek się stanie... Grzegorz był spontaniczny, świadomy moich uczuć i doskonały doradca. Dał mi uczciwe odpowiedzi, chociaż niektóre z nich z początku nie lubiałem... Wszystko co wiem, jest to że stał się on niezastąpionym  kompanem od czasu jego pierwszego pojawienia się. Teraz, moje życie jest dużo łatwiejsze ponieważ on wykonuje ciężką pracę.” (Decieved on Purpose) Deceived_on_Purpose1.jpg

Wyznanie to jest także bardzo ważną lekcją, co się dzieje z ludźmi, którym jest w taki sposób zaprezentowany New Age. Smith ukazuje, że Siegel stał się jednym z głównych przedstawicieli i liderów New Age, którzy umieli zespawać ze sobą współczesną medycynę z praktykami i naukami tej filozofii. „Sigel wprowadził koncepcje New Age do profesjonalnego medycznego środowiska i do pacjentów cierpiących na raka.” (str. 48) Dalej zauważa, że Rick Warren w swej książce „The Purpose-Driven Life” (Życie Prowadzone Celem) w rozdziale 3 daje przykład Dr. Bernie Siegela i tego w jaki sposób odnosi się on do swych pacjentów ukazując połączenie „nadzieji” i „głebokiego sensu celu życia” ze zdrowiem. Ciekawe, że Rick Warren nie mógł znaleźć lepszego przykładu dla przekazania takiej nauki. Każdy zorientowany z Donaldem WalshemNeale_Donald_Walsch.jpg   i jego książkami „Rozmowy z Bogiem” również powinien wiedzieć, że Bernie Siegel był tym, który dał jemu podpis i rozgłos. Tym, którzy nie znają treści książek Walsha, muszę podkreślić, że przedstawiają one kompletne zaprzeczenie nauki Biblii. Sam Walsh podkreśla, że treść ich powstała w wyniku automatycznego pisania, co jest jedną z praktyk kontaktu z demonami. Na dowód tego w książce „Channelling” napisanej przez Shirley Humphreys Battie (czyli „Kanałowanie”) i dodatkowym poddtytułem „Użyj twoje metapsychiczne siły do skontaktowania się z twoimi duchami stróżami” znajduje się cały rozdział poświęcony automatycznemu pisaniu. Na pytanie „Dlaczego uczyć się kanałować (bycie medium)?”, autorka używa słowa Jezusa zapisane w Nowym Testamencie: „Zadawanie pytań jest ważne. Tak jak to jest powiedziane w Biblii: ‘Proś i otrzymasz: Szukaj i znajdziesz.’” (str.14) Jak widzimy, są to wyrwane z kontekstu słowa Biblii dla użycia w zupełnie zabroniony przez Boga sposób. Oto słowa Księgi Powtórzonego Prawa czy inaczej 5 Księgi Mojżesza:

Niech się nie znajdzie między wami ktokolwiek, kto by przeprowadzał syna swego lub córkę swoją przez ogień; uprawiał wróżby, przepowiednie, zaklęcia, lub czarownik i czarnoksiężnik, lub ten, kto pytałby się duchów, czy znawca duchów, czy zapytujący zmarłych. Ponieważ wszyscy, którzy czynią te rzeczy są obrzydliwością dla Pana, i  z powodu tych obrzydliwości Pan, twój Bóg ich wypędza przed tobą.” (Powt. Prawa 18:10-12)

Jest więc co najmniej dziwnym, że Rick Warren używa przykładów ludzi, którzy najwyraźniej są propagatorami różnych form demonizmu. Nie jest to jedyny przykład podstępnego powiązania Biblii z ruchem New Age przez Ricka Warrena.

Rick Warren w swojej książce „The Purpose Driven Life” pisze, że „Największą tragedią nie jest śmierć, ale życie bez celu”. I w tym kontekście daje za przykład słowa jednego z głównych przedstawicieli ruchu New Age, Dr. Bernie Siegela. Mówiąc do swoich pacjentów chorych na raka Siegel pytał: „Czy chcesz żyć sto lat?” Głównym motywem tego cytatu jest główne motto Ricka Warrena jak również wszystkich, którzy należą do ruchu New Age: „Nadzieja jest wynikiem celu.” lub inaczej Nadzieja i Cel.  W dalszej kontynuacji Rick Warren cytuje proroka Izajasza i Joba, jakoby byli oni ludźmi bez celu i nadziei. Ale tak jak Smith zauważa, Izajasz nie narzekał na brak sensnu lub nadziei w swym życiu ale na ciężar roli proroka jaki nałożył mu Bóg. Rola ta polegała na ciągłym spieraniu się ze swym narodem za ich odstępstwo od Boga. Naród został zwiedzony i to przez swych przywódców. Izajasz był okropnie sfrustrowany niechęcią ludzi do dania mu posłuchu i zobaczenia, że są zwiedzeni. W Ks. Iz. 49:4 czytamy: „Wtedy powiedziałem: Na darmo się trudziłem, na nic zużyłem moją siłę i na próżno. A jednak sąd mój jest u Pana i moja praca (nagroda) u mego Boga.”Warren, aby dopasować do swego planu pomija drugie zdanie Izajasza ukazując ich jako ludzi bez celu i nadziei . Ani Izajasz ani Job nie byli ludźmi bez celu, czy nadziei. Job również znajdując się w swym położeniu wiedział, że przyjdzie dzień, kiedy cała jego tragedia będzie odwrócona ponieważ zawsze miał nadzieję w swym Bogu. By głębiej wejrzeć w prawdziwy cel Ricka Warrena musimy zobaczyć co jest głównym hasłem New Age. A więc główna nowina tego ruchu to uwierzenie, że my jako ludzie jesteśmy częścią Boga, lub inaczej bogami. Według tej fałszywej „ewangelii” śmierć nie jest wrogiem, jest ona dobroczyńcą w uwolnieniu nas od ciała i złączeniu nas z uniwersalnym bogiem, Chrystusem lub świadomością. To poselstwo jest niczym nowym. Jest to ponowny atak gnostycyzmu na wcześniej powstałe Chrześcijaństwo. Porównując to do nauki Biblii, największą tragedią jest śmierć , która jest największym wrogiem człowieka i śmierć duchowa jest ostatecznym miejscem wiecznego odseparowania od Boga. Jezus jest jedynym, który zwyciężył śmierć. Dlatego dla Chrześcijanina nadzieją i celem jest sam Jezus Chrystus. Ale Rick Warren ma inną motywację dla swej nadzieji i celu. Zamiast nadzieji i celu Izajasza lub Joba wolał on pokazać cel i nadzieję Bernie Siegela. Pewien starszy,powyżej 90-tki,  dobrze trzymający się zasłużony wojskowy weteran zwykł często mówić do mnie: „Jeżeli chcesz długo żyć nie powinieneś niczym się przejmować.” Pewnego razu odpowiedziałem mu, że ja nie chcę długo żyć, ja chcę żyć zawsze”. I to jest sedno Chrześcijaństwa. My nie chcemy żyć długo na tej ziemi, my chcemy żyć zawsze z Jezusem w Jego Królestwie. Prawdziwa nadzieja wierzącego nie polega na długożywotności lub ‘na fałszywych nadziejach tego świata ale jest oparta na osobie Jezusa Chrystusa. On jest naszą nadzieją.’ Oczywiście nie jest to przypadkowe wydarzenie, że Rick Warren zacytował Bernie Siegel. Jako dobry uczeń w szkole Roberta SchulleraRobert_Schuller_1.png powtórzył, to czego był nauczony. Schuller był założycielem i pastorem Kryształowej KatedryCrystal_Cathedral_2.jpg w Garden Grove w Kalifornii. Przed budową udał się do Watykanu o błogosławieństwo nad projektem. Nie będąc oficjalnie katolikiem było dziwnym to posunięcie. Również w czasie wizyty papieża Jana Pawła II w Los Angeles Schuller zapytał: „“To jest czas aby Protestanci poszli do pasterza [Papieża] i powiedzieli: ‘Co mamy zrobić aby wrócić do domu?”.

Schuller stał się sławnym z tak zwanego programu telewizyjnego pod tytułem „Godzina Mocy” nadawana ciągle aż do dnia dzisiejszego. Schuller otwarcie głosząc naki New Age również dawał Bernie Siegela za przykład: „ Dr. Siegel powiedział, że był oskarżony o budowanie fałszywej nadziei i lubi on mówić ludziom, że jedynie fałszywa nadzieja to nie dawanie żadnej nadziei.” Ostatecznie Schullera nauki doprowadziły go do usunięcia z własnego kościoła i w końcu do bankrucji całej misji. Obecnie rzymskokatolicka diecezja kupiła upadłą finansowo własność kościoła łaskawie dając 3 lata na przeprowadzkę. Ten ewidentny obraz „współczucia” w zaistniałej sytuacji przywrócił spowrotem na czoło przywódcy rodzinę Schullera w postaci wnuka Bobby SchulleraBobby_Schuller.jpg .

Biorąc pod uwagę Roberta Schullera nauki możemy odkryć, że jego najważniejsze poselstwo jest właśnie ukryte w tych samych terminach, którymi są „nadzieja” i „cel”.  W książce „Self EsteemSelf_Esteem.jpg – The New Reformation” (Ambicja – Nowa Reformacja) pisze on, że kościół jest przyczyną utraty nadziei i wiary w samych siebie. Warren Smith zauważył, że w obydwu książkach zarówno Roberta Schullera jak i Ricka Warrena znajdują się prawie takie same słowa: „Nasze same przetrwanie, jako gatunku, zależy od nadziei. I bez nadziei stracimy wiarę dzięki której mogli byśmy sobie poradzić.”(Schuller, str. 19) „Nadzieja jest niezbędną dla twego życia tak jak powietrze i woda. Potrzebujesz mieć nadzieję byś mógł sobie poradzić.” (Warren, str. 31) Schuller po wydaniu swej książki otrzymał pochwalny list od znanego jemu profesora psychiatrii, Dr. Davida Burnsa. W liście tym podkreśla on, że Schuller doszedł do tego samego wniosku, jaki odkryła Psychiatria i z tego powodu religia i nauka mogą być pogodzone. I wnioskiem tym oczywiście jest posiadanie własnej miłości - ambicji brak których jest przyczyną depresji. Pomijając fakt, że takie spojrzenie na problem człowieka jest zupełnie obce i przeciwne nauce Biblii, która podkreśla, że grzech jest przyczyną depresji a nie brak własnej ambicji, to nie jest to jedyny przykład używany dzisiaj w naszym świecie. Papież Benedict XVI będąc w 2008 roku w Nowym Jorku również użył tego samego hasła w swojej wizycie w USA. „Chrystus Naszą Nadzieją”Pope_-_Christ_our_hope_1.jpg i „Zbawiony przez Nadzieję”Pope_-_Christ_our_hope_2.jpg. Wielu jednak nie jest świadomych, że według nauki Watykanu Papież jest zastępcą Chrystusa lub inaczej „Innym Chrystusem” na ziemi dla którego musi być podporządkowana cała ziemia. Witając Papieża, Chór Katedry Świętego Patryka wyśpiewał następujące słowa: „Chrystus zwycięża, Chrystus króluje, Chrystus rządzi! Do Benedykta, Najwyższego Kapłana i uniwersalnego Papieża, pokój, życie i wieczne zdrowie...Niech doczesne dobra, pokój Chrystusa i Królestwo Chrystusa niech przyjdą.” Cała sprawa w tym, że tym „Chrystusem” nie jest Jezus ale sam papież i jemu ta cała chwała jest oddawana.

Wracając do analizy Roberta Schullera wyraźniej możemy znaleźć połączenie z New Age. Schuller w swej książce „Prayer: My Soul’s Adventure With God” („Modlitwa: Przygoda Mojej Duszy z Bogiem”) nie miał nic przeciwko by poprosić Bernie Segela by ten dał mu poparcie. Oto słowa Segela: „To jest piękna, wartościowa książka dla wszystkich ludzi... Najnowsza książka Roberta Schullera sięga poza religię i informację dla której my wszyscy potrzebujemy – duchowość, natchnienie i zrozumienie. Czytaj ją i żyj życiem z celem.” Warren Smith odkrył, że powiązanie Schullera z Segelem jest bardzo podobne do przeżycia jakie miał Segel z otrzymaniem „Grzegorza”. W swej książce „Odkryj Swoje Możliwości” Schuller pisze: „Wiedziałem, że byłem beznadziejnie uzależniony więc udałem się w stan relaksacji, medytacji i dwustronnej modlitwy. Tylko w kilka sekund potrafię wprowadzić siebie w taki stan relaksacji gdzie w ogóle nie jestem świadomy ciężaru mego ciała, ale czuję, że unoszę się zawieszony w przestrzeni. I to jest wtedy, gdy wchodzę w dwustronną modlitwę. Zawołałem z głębi mojego serca. „Jezu Chryste, wierzę w ciebie. Ja głoszę o tobie. Myślę, że jesteś Synem Bożym. Ale nigdy nie dotykałem ciebie. Może zostałem indoktrynowany, może to wszystko jest jakimś podstępem. Jeżeli tam jesteś wiesz o tym problemie jaki mam. Czy mi możesz pomóc?”(str.128-129;Deceived on Purpose, str. 55-56)

Warren Smith, analizując Schullera, pisze, że ci wszyscy, którzy wychodzą z New Age bardzo szybko rozpoznają, jak Schuller bezwiednie otworzył siebie na duchowe zwiedzenie. „Podczas, gdy Schuller opisał, to co wyglądało na pozacielesne spotkanie z Jezusem Chrystusem, jego medytacja i chwiejna kontemplacyjna (powtarzająca) modlitwa nie zagwarantowała, że ten „Jezus”, który znacząco przemówił do niego, był prawdziwym Jezusem.” (Deceived on Purpose, str. 56) Osobiście niedawno spotkałem również osobę, która dawała świadectwo, że miała nadprzyrodzone spotkanie z Jezusem. Opisując swoje doświadczenie powiedziała, że dla bezpieczeństwa znajdowała się w kole i pokazał się jej Jezus. Ten sam Jezus później ukazał jej, że nauka Biblii jak też Chrześcijański Kościół są nieprawdziwe. Twierdziła, że nikt jej nie przekona, że ten Jezus jest nieprawdziwym Jezusem. Pierwszym moim spostrzeżeniem był fakt, że „zabezpieczające koło” jest używane przez praktykantów czarów lub magii. Jako chrześcijanie wiemy, że nie potrzebujemy używać żadnych zabezpieczeń tego typu. Zabezpieczeniem chrześcijanina jest zamieszkujący w nim Duch Święty i znajomość Słowa Bożego. Warren również zauważa, że wkrótce po tym wydarzeniu w życiu Schullera w Kryształowej Katedrze pojawiła się nauka „Kursu w Cudach”. Według tego szkolenia ten nowy „Jezus” mówi, że my wszyscy jesteśmy Bogiem i każdy z nas jest Chrystusem. Od tego momentu książki Schullera zaczęły zachęcać czytelników „do używania wizualizacji (często nazywanych „rzucaniem wizji”) i innych metafizycznych technik do uzyskania czegokolwiek by oni chcieli. Pastorzy byli zachęcani do „wizualizowania i wymarzenia większych kościołów”, czy „nowego pola misyjnego”, czy czegokolwiek innego, co myśleli, że poprawi ich kościół i ich służbę.” W poparciu przedmowy Schuller załączył te techniki New Age i napisał: „Nie próbuj tego zrozumieć. Tylko zacznij z tego korzystać! To jest prawdziwe. To działa. Ja to wypróbowałem.”(Deceived on Purpose, str. 57) Warren Smith, widząc tą maskaradę, był przerażony, że książka ta była sprzedawana w chrześcijańskich księgarniach. Te diabelskie duchy pod przykrywką „Boga” i „Jezusa” czy „Ducha Świętego” są w stanie zwabić nierozważnych chrześcijan w demoniczne posiadanie.

Bob DewaayBob_DeWaay.jpg w swojej książce „The Emergent Church – Undefining Christianity” („Wyłaniający się Kościół – Podważanie Chrześcijaństwa”) ujawnia prawdziwe źródło tej sprzedawanej nam nadziei. W przedmowie Dewaay pisze: „Nauczanie Wyłaniającego [się Kościoła] oferuje duchowe doświadczenia jako wymmiennik dla prawdy.” (str. 5) „Wyłaniająca teologia jest bardzo trudna do skategoryzowania i zrozumienia precyzyjnie dlatego, że jego liderzy utrzymują różne i nawet przeciwne pozycje w prawie każdej głównej chrześcijańskiej doktrynie.” (str. 7) „Odkrywam, że liderzy Wyłaniającego się Kościoła robią wszystko co możliwe aby nie można było ich zrozumieć, dając sugestię, że bycie sprytnym, skromnym, sprzecznym, czy nawet prowokacyjnym jest lepszym sposobem by pomóc ludziom wyłonić się ze wszystkich kategorii myślenia do nowych – syntetycznych.” (str. 10) Dalej powiada on, że Hegel.jpgchociaż liderzy Wyłaniającego się Kościoła różnią się prawie we wszystkim jednak w jednym się zupełnie zgadzają. Tym jednym jest eschatologia czyli nauka o czasach końca a więc śmierci, sądzie i wieczności w niebie lub w jeziorze ognia i śiarki. Liderzy ci absolutnie odrzucają ostateczny sąd Boga i zastępują to teologią, że wszyscy ludzie będą zbawieni niezależnie od kierunku drogi jaki w swoim życiu obrali. Wierzą, że my jako ludzie razem z Bogiem musimy wziąć udział w odtworzeniu świata do warunków raju i to jest „nadzieją” z jaką wszyscy powinni się zgodzić.  W rzeczywistości cała ta „teologia nadziei” jest oparta na filozofii niemieckiego filozofa Fryderyka Hegla. Niemiecki teolog Jurgen MoltmannJurgen_Moltmann.jpg aby pozbyć się desperacji stworzył coś co nazwał „teologią nadziei”. Miała ona związek z Heglem ponieważ Hegel był tym, który zapoczątkował Niemiecki Idealizm. W teorii Hegla synteza zaprzecza istnieniu absolutów, tak jak absolutne istnienie „prawdy lub wiedzy i zamiast tego twierdzi, że wszystko ewoluuje i przeciwne sobie pomysły łączą się razem tworząc coś nowego i lepszego. Dwie niezgodne ze sobą przeciwności, takie jak dobro i zło, łączą się i ewoluują w ulepszoną trzecią opcję, która przewyższa obie. Moltmann zastosował syntezę Hegla do teologii i eschatologii decydując, że ponieważ niezgodności się ewoluowały w nowe i lepsze rzeczy, Bóg nie mógłby możliwie pozwolić na zakończenia świata sądem. ” (str. 13-14) Jeden z naśladowców Moltmanna, LeRon Shults,LeRon_Shults.jpg zwykł powiadać w klasie autora: „Bóg jest przyszłością pociągając wszystko do samego siebie.” (str. 15) Jednym słowem telogia ta mówi, że ponieważ nie można znać przyszłości w której tylko jest Bóg, dlatego nie można wiedzieć, kto jest na najwłaściwszej drodze. Kiedy Moltmann stworzył tą teologię brał pod uwagę neo-Marksistę Ernsta Blocha.Ernst_Bloch.jpg Jednak Moltmann twierdził, że nie wie, kto z nich ma rację i pragnienia Marksistów i Chrześcijan w rzeczywistości są „takie same”: „One [Chrześcijaństwo i Ateism/Marksizm] mogą działać razem. Którakolwiek z nich, na dłuższą metę, okaże się silniejszą jest czymś, co możemy w zaufaniu zostawić dla przyszłości.” Według Moltmana, jeżeli Marksista ma rację, to on także będzie mógł brać w tym udział. Z jednej strony cała ta „teologia nadziei” nie ma żadnego sensu i jest czystą spekulacją opartą na urojeniach ludzi, którzy zechcieli włożyć różowe okulary i zobaczyć świat takim jakim go chcą. Ich absurdalność można znaleźć w słowach innego lidera Wyłaniającego się Kościoła, Barry Taylora:Barry_Taylor_1.jpgBóg jest nigdzie, teraz Bóg jest tutaj. Bóg jest obecny; Bóg jest nieobecny. Przyszłość wiary opiera się na napięciu pomiędzy tymi słowami, i to jest z tego miejsca niewygody i złożoności, że nowe życie się wyłania.” (The Emergent Church, str. 25) Z drugiem jednak strony, nie wydaje się jednak, by ci twórcy tej „teologii” byli tak odurzeni absurdem aby wierzyć w to co mówili. Jeżeli więc nie wierzyli i tworzyli coś takiego dla innych więc mieli w tym jakiś interes. Dewaay dalej ujawnia, że inny „wyłaniający” termin, jakim jest słowo „misjonalny” [od misji (nowo stworzony)], wzywa ludzi do głównego celu jakim jest tak zwana „ewangelia liberalizmu” polegająca na poprawieniu społeczeństwa - politycznie, socjalnie, religijnie, ekonomicznie, itp, przez rewolucję. Pisze on, że ta teologia została zapożyczona od katolickich, (w rzeczywistości od Jezuitów), teologów wyzwolenia. Polega ona na tym, że rzeczywistą misją Chrześcijan jest natychmiastowe uczynienie świata rajem w namacalny sposób. I ponieważ Marksiści mają ten sam cel, więc siły mogą być związane razem aby tylko osiągnąć cel. I z tąd dawne hasło Jezuitów: „Cel uświęca środki”. Jak wiemy, wielu ówczesnych tyranów dzisiejszych czasów stosowało i ciągle stosuje to w barbarzyńskich praktykach. Jeden z dzisiejszych przywódców Wyłaniającego się Kościoła, Brian McLarenBrian_McLaren_1.jpg, (dający kredyt za inspirację dla swego odkrycia Rzymskokatolickiemu misjonarzowi, Vincentemu Donavanowi) twierdzi, że odkrył „tajne poselstwo Jezusa”. W notatce w końcu pierwszego rozdziału, McLaren podaje, że żałuje że nie mógł dać właściwego tytułu swojej pracy ze względu ustrzeżenia się przed „niezgrabnością”. Podtytuł powinien brzmieć: „Tajne poselstwo Jezusa: Jego zaskakujący i w Dużej mierze Nie wypróbowany Plan dla Politycznej, Socjalnej, Religijnej, Artystycznej, Ekonomicznej, Intelektualnej, i Duchowej Rewolucji.”A więc przez „odkrycie” McLerena Ewangelia posiada ukryty plan do ustanowienia Królestwa Bożego teraz przez socjalną ewangelię. Oto słowa McLerana w formie pytań:

„Co, jeżeli tajne poselstwo Jezusa objawia tajny plan? Co, jeżeli on nie przyszedł by zacząć nową religię – ale raczej [on] przyszedł by zacząć polityczną, socjalną, religijną, artystyczną, eknomiczną, inetelektualną i duchową rewolucję która by dała narodziny nowego świata?” (The Emergent Church, str. 40)

W tym kontekście łatwo możemy dostrzec, że te same cele wiążą również Ricka Warrena. Jego związek z „nowo nawróconym” na Katolicyzm Tony BlairTony_Blair_i_Rick_Warren2.jpg w celu ratowania planety ziemi i stworzeniem Królestwa Bożego na ziemi zdejmuje z nas wszelką wątpliwość co do prawdziwego jego związku z Jezuitami, Heglem, Marksistami a nawet w końcu z Lucyferystami. Ta oddana „misjonalność” nie może być jedynie czystym powiązaniem politycznym. Ona ma głębokie oddanie tych ludzi dla sprawy. Oni wszyscy mają tego samego ducha. I jaki to duch, to możemy się łatwo domyślić.

P.E.A.C.E. Plan Ricka Warrena i Neale Donalda Walscha

2 Listopada 2003 roku Rick Warren ujawnił przed światem wcześniej zapowiadany „moment przeznaczenia” pod wezwaniem: „Plan POKOJU” (P.E.A.C.E. Plan). Plan ten jest oparty na pięcio (5) stopniowych akronimach. Oto one:

P lant Churches (Zasadzaj Kościoły)

E quip Leaders (Wyposaż Liderów)

A ssist the Poor (Wesprzyj Biednych)

C are for the Sick (Dbaj o Chorych)

E ducate the Next Generation (Wykształć  Następne Pokolenie)

I jak wiemy PEACE znaczy POKÓJ. Na pierwszy rzut oka zdawałoby się, że składa się on z samych superlatywów. Powierzchownie wszystko wygląda po chrześcijańsku. Ale my przyjrzymy się wszystkiemu bliżej aby zobaczyć, czy wszystko jest rzeczywiście godne zaufania. A więc okazuje się, że ten „PEACE PLAN” nie jest niczym nowym ani Rick Warren nie jest pierwszym jego twórcą. Rok po wydarzeniach z 11 Września 2001 roku wcześniej wspominany przywódca New Age, Neale Donald Walsch, w swej nowej książce „The New Revelations: A Conversation with God” (Nowe Objawienia: Rozmowa z Bogiem, 2002)New_Revelations.jpg również zaprezentował „Plan POKOJU”. W medialnym przekazie automatycznego pisania ten „Bóg” Walscha ogłosił, że „teraz oferuje ludzkości okazję zapobieżenia samozniszczenia i osiągnięcia światowego pokoju przez zaakceptowanie zasad jego Nowej Duchowości.” (Deceived on Purpose, str.59) W wyjaśnieniu „Bóg” ten zaproponował „Plan POKOJU” polegający na przyprowadzeniu do siebie różnych religii i systemów wiary. Zadziwiająco również plan ten polega na 5 stopniach. Oto one:

„Pokój będzie osiągnięty kiedy my, jako ludzkie istoty...

P ERMIT / POZWOLIMY sobie uświadomić, że niektóre z naszych starych wierzeń o Bogu i o Życiu już dłużej nie spełniają swego zadania.

E XPLORE / ODKRYJEMY możliwość, że jest tam coś, czego my nie rozumiemy o Bogu i o Życiu, zrozumienie czego potrafi zmienić wszystko.

A NNOUNCE / OGŁOSIMY, że jesteśmy chętni [otrzymać] nowe zrozumienie o Bogu i Życiu, które teraz musi być wyłonione, zrozumienie, które  może stworzyć nową drogę życia na tej planecie.

C OURAGEOUSLY / ODWAŻNIE zbadamy te nowe zrozumienie i, jeżeli zgodzą się one z naszą osobistą wewnętrzną prawdą i wiedzą, powiększymy nasz system wiary włączając je.

E XPRESS / WYRAZIMY nasze życia jako manifestację naszych najwyższych przekonań zamiast ich zaprzeczeń.” (Deceived on Purpose, str.63)

Warren Smith daje jasną analizę planu Walscha i Warrena.W książce Walscha jego „Bóg” jak też on sam cytują Roberta Schullera nazywając go „nadzwyczajnym duchownym”, który może pomóc aby ten plan POKOJU i Nowa Duchowość mogły się spełnić. Słowa zostały zaczerpnięte z wcześniej wspomnianej książki Schullera „Ambicja – Nowa Reformacja”  i oto one: „...teolodzy muszą posiadać ich międzynarodowy, uniwersalny, międzywyznaniowy, międzykulturowy, międzyrasowy wzorzec.”( Ambicja – Nowa Reformacja, str.282) I tą uniwersalną zasadą musi być oświadczenie: „Wszyscy Jesteśmy Jedno.”(The New Revelations, str. 282) Według „Boga”Walscha świat znajduje się w wielkim kłopocie, „w większym kłopocie niż kiedykolwiek wcześniej był”. „Bóg” ten powiedział, że ludzie nie są terroryzowani przez innych ludzi ale są terroryzowani przez ich „wierzenia”. Aby rozwiązać ten problem ludzie nie muszą zmieniać swoich indywidualnych wierzeń ale muszą je „przewyższyć”, co znaczy zmodyfikować i „powiększyć”. „Bóg” powiada: „W rzeczywistości, nie musicie ogłaszać, że w czymkolwiek nie „mieliście racji, ponieważ nie byliście w błędzie. Po prostu nie mieliście całkowitego zrozumienia. Potrzebowaliście więcej informacji. Przewyższanie obecnych wierzeń nie jest ich bezpośrednim odrzuceniem; jest “dodaniem do” nich. Teraz, kiedy posiadacie więcej informacji, które możecie dodać do tego w co obecnie wierzycie, możecie powiększyć wasze wierzenia – zupełnie nie odrzucając ich, powiększcie je i ruszcie z waszymi życiami w nowy sposób. Sposób, który działa.”(The New Revelations, str.9)Neale_Donald_Walsch_2.jpg

Ale na tym nie kończy się cała sprawa. Jest tam „dodatkowy warunek”, coś na podobiestwo rozmowy węża z Ewą w raju. Ten Walscha „Bóg” ostrzega, że Nowa Duchowość będzie wymagać chęci do kompromisu. Aby osiągnąć ten pokój na świecie, ludzie będą zmuszeni do szczerego dialogu i być może do rezygnacji z niektórych najbardziej świętych przekonań: „W najwyższej skali, będzie potrzebny bezprecedensowy akt odwagi. Będziecie może zmuszeni zrobić coś zupełnie nieznanego w dziejach ludzkiej historii... Będziecie może zmuszeni zrezygnować z niektórych waszych najbardziej strzeżonych przekonań.” Warren Smith dalej komentuje, że „Bóg” ten ostro ostrzega, że w przyszłości „egocentryczna” i „wyłączna” wiara w osobistego Zbawiciela nie będzie sprzyjająca dla szukającego pokoju i harmonii świata. Innymi słowy mówił on Chrześcijanom, że w czasach Nowej Duchowości, Jezus może być twoim przyjacielem ale nie twoim Panem i Zbawicielem. W oświadczeniu, który powinien na powierzchni [tej] ziemi otrzeźwić Chrześcijanina jest ostrzeżenie Walscha „Boga”: Pozwólcie mi uczynić coś jasnym. Epoka Pojedyńczego Zbawiciela jest skończona. Co teraz jest potrzebne, to wspólne działanie, wspólny wysiłek, kolektywne współstworzenie.” (The New Revelations, str.157; Deceived on Purpose, str. 61) W słowach tych możemy również znaleźć ewidentne powiązanie z Wyłaniający się Kościołem: kolektywnym stworzeniu Raju na ziemi „aby Bóg mógł poczuć się w domu”.

Zanim pójdziemy do Ricka Warrena spórzmy jeszcze w fundamentalne podstawy wiary Planu POKOJU New Age (Nowego Wieku).

  1. „Każda osoba jest częścią Boga. Każda osoba jest celą w jednym ciele Boga, którą jest ludzkość. Każda osoba (cela) jest bosko połączona przez jej „samo-Boskość”, bycie „samym Chrystusem”, lub bycie „Wyższym-sobą” dla innych.
  2. Na strachu oparte systemy wiary (tak jak system biblijny określany Chrześcijaństwem„starej Ewangelii”) zaprzeczają, że jesteśmy częścią Boga. Ta negacja stwarza iluzję, że ludzkość, świat, i Bóg są od siebie oddzielone. To „niewłaściwe postrzeganie” stwarza świat, że jest przepełniony z egocentryzmem, przemocą, nienawiścią, i wojną.
  3. Na miłości oparte systemy wiary (takie jak New Age, nauki Nowej Ewangelii) potwierdzają, że jesteśmy częścią Boga. To zatwierdzenie jest rezultatem nowej percepcji, że ludzkość, świat, i Bóg są „jedno” z samym sobą. Te nowe spojrzenie stwarza świat, który jest przepełniony z wyrzeczeniem samego siebie, brakiem przemocy, miłością i pokojem.
  4. O czymkolwiek my nie myślimy, to pociągamy do siebie. Jeżeli wierzymy, że wojna jest nieunikniona, więc siła tego przekonania powoduje to. Jeżeli wierzymy, że pokój jest nieunikniony, więc siła tego przekonania spowoduje to.
  5. Aby Plan Pokoju zadziałał, każda osoba musi odpowiedzialnie odgrywać jej część w „procesie pokoju”. Ci, którzy bez odpowiedzialności nie odgrywają ich roli przeszkadzają w ewolucji ludzkości i osiągnięciu pokoju.”

(False Christ Coming. Does Anybody Care? – Fałszywy Chrystus Przychodzi. Czy Ktoś się o to Martwi? , str, 96-97)False_Christ_Coming.jpg

Plan Pokoju Ricka Warrena był poprzedzony przez innego znanego ewangelistę Bruca WilkinsonaBruce_Wilkinson_1.jpg znanego ze znanego bestseleru „Modlitwa Jabeza”.  Bruce jest założycielem organizacji „Walk through the Bible Ministries” (Służba Spacerowania przez Biblię) i jest powiązany ze Światową Radą Kościołów i ludźmi takimi jak Bill Bright, E.V. Hill, Luis Palau, Jack Hayford, Chuck Colson, Bill Hybels, Tony Evans, Gary Smalley, Franklin Graham, John Perkins, Greg Laurie, and Howard Hendricks. Świadomie czy nieświadomie Wilkinson odegrał rolę Jana Chrzciciela wprowadzając Plan Warrena przez wygłoszenie kazań najpierw w Kryształowej Katedrze (26 Październik, 2003) i potem tego samego dnia w Kościele Ricka Warrena. Kazanie było oparte na nowo napisanej przez Wilkinsona książce „The Dream Giver”. (Dawca Marzenia) Warren Smith po przeczytaniu jej napisał: „Kiedy czytałem ją, czułem, że jakbym czytał następną książkę Roberta Schullera. Cała książka była o zachęcaniu ludzi do pościgu i zdobyciu „Wielkiego Marzenia, które Wilkinson twierdzi, Bóg, „Dawca Marzenia” włożył w serce każdego [człowieka]... Tak samo jak Rick Warren, Wilkinson, w swej książce nie wspomina nigdzie Roberta Schullera, jednak używa nauki Schullera w osiągnięciu czyichś marzeń, aby sformułować i podkreślić prawie wszystko co on przedstawia o marzeniach. Pozornie oryginalne użycie przez Wilkinsona terminu „Wielkie Marzenie”, z dużą literą „B” [„Big” - Wielkie] i dużą literą „D”[„Dream” - Marzenie], było użyte przy najmniej tak dawno jak w 1977 roku...*W rzeczywistości, „Marzenie” jest pierwszym krokiem w formule Roberta Schullera: „Osiem Stopni Wiary Poruszającej Górę”. Wilkinsona książka „Dawca Marzenia” jest przypowieścią o człowieku o imieniu „Zwykły”pościgającego swoje „Wielkie Marzenie”aby stać się „Kimś”(ważnym!)” „Zwykły”jest używany do wprowadzenia Szulera koncepcji, że człowieka przeznaczeniem jest stać się „Kimś [ważnym]” i osiągnąć „Wielkość”. Zwykły wykrzykuje:

„Dawca Marzenia dał mi Wielkie Marzenie! Zostałem uczyniony Kimś [Ważnym] i przeznaczonym osiągnąć Wielkie Rzeczy!”

 Następnie Zwykły pozostawia „Zwykłą” ziemię i kieruje się w kierunku „Granicy”. I tak jak to czyni, Wilkinson wprowadza „śmiały”język, który jest częścią Roberta Szullera formuły: „Wiara Poruszajaca Górę”.

„Podążał w kierunku Granicy, gdzie prawie Żadni nigdy nie przyszli. Zwykły nigdy wcześniej nie śmiał tą drogą chodzić.”

Ale jak osiągnął „Granicę” doświadczył nieznanego strachu i zwątpił w swoje Marzenie. W momencie tracenia wiary jest zachęcony przez „Dawcę Marzeń”.

„Nie jestem właściwym Nikim aby podążać za tak Wielkim Marzeniem.”

Tak, ty jesteś, powiedział Dawca Marzeń. Uczyniłem ciebie byś to zrobił.

„Ale ja nie myślę, że to mogę zrobić”, powiedział.

Tak, ty możesz. I ja będę z tobą. Ja ci pomogę.”

Wtedy „Graniczni Rozbójnicy”, ci którzy sprzeciwiają się jego Marzeniu, próbują nie dopuścić do osiagnięcia jego Marzenia przepędzając go do „Zwykłej” ziemi. Jego rodzina zasłania widok mostu, który prowadzi do jego „Wielkiego Marzenia”. Jego wujek mówi mu, że w jego próbach przekroczenia „Granicy” sprzeciwia się ich „każdej tradycji” Ale Zwykłemu pomagają sympatyzujący jemu ludzie i chcą by on osiągnął swoje Marzenie. Są nimi „Graniczni Przemytnicy”pomagający mu przejść „Granicę” w tym celu aby mógł ruszyć w kierunku swego Marzenia.

Ale w momencie kiedy przechodzi granicę znajduje siebie na „Zniszczonej Ziemi”. Po kilku dniach próby na Zniszczonej Ziemi, Zwykły wątpi w swoje Marzenie i w Dawcę Marzenia. Ale wtedy, gdy wszystko staje się beznadziejne, pewnego ranka się budzi by znaleźć siebie w „Świątyni” i w obecności Dawcy Marzenia. W tym momencie Dawca Marzenia prosi Zwykłego by ten oddał swoje Marzenie. Tak więc Zwykły oddaje spowrotem swoje Marzenie dla Dawcy Marzenia, który jest określony jako ten, który w rzeczywistości na początku dał mu Marzenie. W następnej kolejności Dawca Marzenia błogosławi Marzenie Zwykłego i spowrotem zwraca je Zwykłemu. Teraz to staje się ich Marzeniem.Co wcześniej było tylko osobistym Marzeniem Zwykłego, teraz zostało częścią Dawcy Marzenia „Wielkim Marzeniem” dla świata.

Teraz, gdy Zwykły spojrzał w zwrócone jemu Marzenie, zobaczył, że ono urosło. Teraz, jego Marzenie nie było dłużej tylko o Zwykłym. Teraz było częścią Dawcy Marzenia wielkim Marzeniem dla całego świata.”  

Ale nawet z błogosławieństwem Dawcy Marzenia, tego co teraz stało się ich Marzeniem, Zwykły jest ciągle testowany. W „Dolinie Olbrzymów” napotyka on na nową opozycję dla swego Marzenia, co wygląda na niedopokonania „Olbrzymów”. Ale wśród jego doświadczeń jest zachęcony przez innych „Marzycieli”, takich samych jak on, których po drodze spotyka, i którzy podzielają  jego Marzenie. W końcu, Zwykły, z pomocą Dawcy Marzenia, spotyka i zwycięża „Olbrzyma Ciemności” i przez to przynosi Dawcy Marzenia cześć i chwałę.

„Każdy Olbrzym był kolejną okazją dla Dawcy Marzeń do otrzymania czci.”

Z pomocą Dawcy Marzeń, Zwykły osiąga jego Wielkie Marzenie. Ale wkrótce Zwykły, który teraz stał się „Kimś [Ważnym]” rozumie, że Wielkie Marzenie Dawcy Marzeń dalej się ewoluuje. Teraz będzie rosnąć w „nowe i nawet większe Marzenie.”

(„Deceived on Purpose”, str.115-118)

Jak widać Wilkinson zaczerpnął pomysł swojej noweli z klasyki BunjanaJohn_Bunyan.jpg: „Wędrówka Pielgrzyma”.wedrowka_pielgrzyma.jpg Jednak cała ta historyjka jest wyraźnym wypaczeniem biblijnej doktryny. Podtrzymuje ona tzw teologię panowania („dominion theology”). Nauka ta twierdzi, że drugie przyjście Chrystusa nie może nastąpić aż Królestwo Boże będzie najpierw założone na ziemi. Poza niektórymi różnicami jest kilka ugrupowań utrzymującymi te przekonanie. Do nich należą ugrupowania Kalwinistyczne wraz z Neo Kalwinistami jak również grupy Charyzmatyków. Między innymi odrzucają oni zachwycenie Kościoła przed Tysiącletnim Królestwem Chrystusa oraz wierzą, że Królestwo to musi nastąpić przez polityczne czy nawet militarne posunięcia. Możemy tylko domyślać się, kto stoi za tymi wszystkimi pomysłami. Niestety, wielu Chrześcijan wpada w potrzask tych kłamstw, i tylko dlatego, że nie analizują sami Pisma Świętego. Taka teologia jest ukierunkowywaniem ludzi do przyjęcia nie Chrystusa ale Antychrysta. Nowy Testament wyraźnie wskazuje, że przyjście Antychrysta poprzedzi powszechne odstępstwo i stworzenie rządu światowego wraz ze światową ekonomią i znakiem bestii. Nic więc dziwnego, że pastor Rick Warren, kiedy zainaugurował swój plan POKOJU, oświadczył: „Spoglądam na stadion pełen ludzi, którzy powiadają Bogu, że zrobią wszystko co możliwe aby ustanowić Królestwo Boże na ziemi tak jak to jest i w niebie.” (The Dark Side of the Purpose Driven Church”, str. 101)

A więc rodzi się pytanie: Czy Bruce Wilkinson świadomie brał udział w tej wielkiej szatańskiej konspiracji? Biblia mówi nam, żebyśmy nie wierzyli każdemu duchowi. „Umiłowani, nie wierzcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga...” (1 Jana 4:1) W słowach tych znajduje się ostrzeżenie i wezwanie do kwestionowania wszystkiego co słyszymy od innych i nawet własnych myśli. Biblia uczy nas, że nasze własne serce jest najbardziej zdradliwe. Jest możliwe, według słów Pawła, że szatan może przyjść do nas jak anioł światłości. (2 Koryntian 11:14) Jest też możliwe, że może on sprowadzić na manowce nawet człowieka wierzącego, który zamiast analizować wszystko na podstawie Biblii, zaczyna wierzyć w swoje własne „natchnienie”. Ta charyzmatyczna praktyka  jest emocjonalnym mistycznym stanem w który wprowadzają się ludzie szczególnie w charyzmatycznych kręgach, ale nie tylko. Każdy więc ufający bardziej swoim doświadczeniom niż wnioskom wypływających z głebokiej analizy Biblii może stać się ofiarą zwiedzenia, co stało się z Brucem Wilkinsonem. Oczywiście zawsze jest możliwa druga opcja: że ktoś może być od samego początku posłanym lub zwerbowanym w celu świadomego zwiedzenia.

W odróżnieniu od Bruca Wilkinsona, David WilkinsonDavid_Wilkerson_1.jpg (dwie różne ze sobą nie związane osoby) napisał list do Hutchingsa, który zamieścił on w swojej książce. Oto jego treść:

„Drogi Dr. Hutchings:Noah_Hutchings.jpg

Twój artykół odnoszący się służby Ricka Warrena jest jednym z najbardziej zbalansowanych exposes (ujawnień) co ja widzę jako bardzo niebezpieczny prąd. Nie znajduję żadnej urazy co powiedziałeś i wierzę, że jest to poselstwo, które każdy pastor, naokoło świata, musi usłyszeć.

Tak jak podróżowałem przez świat przez ostatnie dwa lata, na konferencjach pastorów, zobaczyłem zamieszanie jakie ta służba [Ricka Warrena] stworzyła. W południowej Afryce, jeden z pastorów spędził sześć tygodni głosząc z Ricka Warrena książki. Większość z jego dobrze ugruntowanych pilarów opuściła kościół i to jest zamieszanie. Odkrywamy to samo wszędzie gdzie się udajemy. To po prostu nie działa.

Zamówiłem stoo kopii „Piggyback/Saddleback” (Powrót świni/Saddleback – przejście pomiędzy dwoma szczytami w kształcie siodła – nazwa kościoła Ricka Warrena) i zamierzam posłać je do moich przyjaciół – biskupów we wszystkich krajach w których byliśmy.

Niech Bóg cię pobłogosławi za to, że zdecydowałeś stanąć na tym, co nie jest popularne i to, wierzę, co prawdziwie daje przyjemność Panu.

Niech Duch Pana da ci siłę i odwagę.

Dobrze powiedziałeś mój bracie.

Jego niewolnik,

David Wilkerson

(The Dark Side of the Purpose Driven Church, str. 38-39, list napisany 21 Czerwca, 2004 roku)Dark_Side_of_Purpose_Driven_Church.jpg

(Dalszy ciąg nastąpi)

Jan Wolny
(*Wcześniejsza informacja błędnie przedstawiająca Bruca Wilkinsona jako Dawida Wilkinsona została poprawiona.)

 

Jak_byc_zbawionym.jpg

Powered by liveSite Get your free site!