Visit us on Facebook icon-twitter.png icon-linkedin.png icon-google.png icon-vimeo.png icon-youtube.png icon-flickr.png     O Nas     Skontaktuj się z nami:     

„I Poznacie Prawdę i Prawda was Wyswobodzi”. Ew. Jana 8:32

Czy Pokój jest Utopią?

Peace_1.jpg

sobota, 18 sierpnia 2012

Czy Pokój Jest Utopią?

 

W dzisiejszym świecie coraz więcej mówi się o pokoju ale w tym samym momencie widzimy coraz więcej przeciwności tego pokoju. Jako ludzie chcemy mieć pokój prawie za wszelką cenę ale im bardziej o niego się staramy tym bardziej się on od nas oddala. Dlaczego tak jest? Coś musi być nie w porządku.  Ale co? Z jednej strony, technologicznie, świat się bardzo szybko zmienia tworząc coraz bardziej złożone systemy urządzeń, które zdawałoby się, powinny ulepszyć świat a jednak staje się on coraz trudniejszy do życia.

Apostoł Paweł w swoim liście do Tymoteusza napisał: „ A to wiedz, że w ostatecznych dniach ciężkie czasy nastaną. Ponieważ ludzie będą zamiłowani sami w sobie, chciwi, chełpliwi, wyniośli, bluźnierczy, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, niegodziwi, bez serca, nieubłagalni, niedotrzymujący przyrzeczeń, oszczercy, nie panujący sami nad sobą, barbarzyńscy, pogardzający tymi, którzy są dobrzy, zdradziedzcy, porywczy, dumni, bardziej miłujący przyjemności niż Boga; posiadający formę pobożności ale zapierający się jej mocy...” (2 Tym. 3:1-4)

Statystyki udawadniają te same fakty. Ale ta degradacja społeczeństwa nie jest przypadkowa. Jest na tym świecie zorganizowana subtelna siła, która koordynuje w tym kierunku swoje wysiłki. Siła ta oplata nasz świat jak pajęczyna. Spider_web1.jpgI chociaż jest wiele klatek tej pajęczyny to w środku znajduje się pająk czekający na swoje ofiary. Siła ta jest jednak bardziej przebiegła niż zdolność pająka. Ma ona zdolność zwabiania prostego człowieczka do swej pułapki. Oczywiście „prostego”, to nie znaczy kogoś niewykształconego. Bardzo często, jeśli nie najczęściej, wykształcenie zaślepia. Kilka tytułów lub medali daje poczucie pewności czy często wyższości nad innymi.

 

 W takiej pajęczynie znajduje się wiele klatek i można by powiedzieć, że każda taka klatka reprezentuje jedną z wielu dobrze zorganizowanych grup w celu spełniania woli niewidocznej siły i ostatecznie do przyprowadzenia całego świata do jednego punktu. Jedną z takich niezliczonych klatek w tej pajęczynie był Saul D. AlinskySaul_Alinsky_1.jpg ; był on znanym komunistycznym organizatorem lokalnego środowiska z Chichago, USA.  Również, był on jednym z mentorów obecnego Prezydenta Stanów Zjednoczonych, Baraka Obamy jak też Hillary Clinton - żony byłego Prezydenta Williama Clintona. Jednym z najbardziej znanych wysiłków Saula D. Alinsky jest jego książka p.t.: „Zasady dla Radykałów”.Rules_for_Radicals.jpg Książkę tą poświęcił grupie nazywanej przez siebie „nie mających” w tym celu aby zabrać od „mających”.  Pomijając fakt, że ksiąkę tą dedykował Lucyferowi za jego rewolucję w niebie, to zamieścił w niej taktykę 12 zasad dla osiągnięcia tego celu na ziemi. Pisząc o taktyce zaangażowania mas ludzi w rewolucję radzi, że najpierw „muszą się poczuć tak sfrustrowani, tak pobici, tak zagubieni, tak bez przyszłości [tzn. bez nadziei na przyszłość w kontekście obecnie panującej rzeczywistości] w obecnie panujący system, że są zgodni aby pozwolić na utratę przeszłości [tzn. teraźniejszości] i zawierzyć [nowej] przyszłości.   Aby doprowadzić do tej reformacji wymaga to aby organizator działał wewnątrz systemu, nie tylko wśród średniej klasy, ale wśród 40 procent Amerykańskich rodzin – więcej niż 70 milionów  ludzi – których roczny dochód znajduje się pomiędzy 5,000.00 – 10,000.00 dolarów.” (Rules for Radicals, str.19-20)

W swoim rozdziale o celach i środkach porusza on jedno z dawnych pytań: „TE WIECZNE PYTANIE, „Czy cel uświęca środki?” -  jest bezsensownym tak jak brzmi; rzeczywiste i jedyne pytanie odnośnie etyki środków i celu, jest i zawsze było: „Czy ten szczególny cel usprawiedliwia te szczególne środki?...Cel jest tym czego chcesz i środki są tym w jaki sposób go [ten cel] osiągasz... Człowiek działania spogląda na tą sprawę - środków i celów - w pragmatycznych i strategicznych terminach. On nie ma innego problemu; on tylko myśli o jego aktualnych możliwościach i możliwości różnych wyborów działania. On kwestionuje tylko cele, czy są one do osiągnięcia i warte kosztu; o środkach, tylko czy spełnią swoją rolę. By mówić, że skorumpowane środki korumpują cele, jest tak samo jak wierzyć w niepokalane poczęcie celów i zasad. Prawdziwa arena jest skorumpowana i krwawa. Życie jest skorumpowanym procesem od czasu kiedy dziecko uczy się  manipulować swoją matką przeciwko ojcu w polityce kiedy iść do łóżka; ten, kto boi się korupcji boi się życia.

Praktyczny rewolucjonista zrozumie Goethego, że „sumienie jest cnotą obserwatorów a nie agentów działania”; w działaniu nie każdy cieszy się zawsze luksusem decyzji, która jest zgodna zarówno z kogoś indywidualnym sumieniem i dobrem ludzkości. Wybór musi być zawsze dla [tych] drugich. Działanie jest dla zbawienia mas i nie dla osobistego zbawienia danej jednostki. Ten, który poświęca dobro mas dla swego osobistego sumienia posiada szczególną koncepcję „osobistego zbawienia”- on nie troszczy się wystarczająco za ludzi aby za nich zostać „zdegenerowanym”. (Rules for Radicals, str.24-25)

 Dla Saula najważniejszą sprawą jest „dobro” innych a szczególnie tych, którzy „nie mają” i środki jego zdobycia są uświęcone celem. Dla wielu ludzi słowa te wydają się wystarczająco logiczne by uwierzyć, że dobro jest złe a zło dobre. Są to słowa człowieka, który twierdzi, że jego zrozumienie rzeczywistości upoważnia go do tratowania wszystkiego i wszystkich po drodze do swego celu. Chociaż wiele jego przykładów powierzchownie wygląda, że ma sens i pokrycie w usprawiedliwionej rzeczywistości jednak prawdziwy cel jest ukryty. Celem jest czekający na swą ofiarę pająk, a więc inaczej Nowy Porządek Świata i środkiem jest stworzenie takiego chaosu, który przymusi masy do zgodzenia się na wcześniej zaplanowaną przyszłość. Być może wielu jednak zapyta: „Co jest w tym złego byśmy mieli Nowy Porządek Świata?” Na czym on polega? Ten Nowy Porządek jest jak ta pajęczyna, która łapie wszystkich ludzi w pułapkę zniewolenia przez poddanie się absolutnej kontroli. Bilia mówi:”...kiedy zaczną mówić Pokój i Bezpieczeństwo, wtedy przyjdzie na nich nagła zagłada...” (1 Tesaloniczan 5:3) Tym pająkiem jest sam szatan, który planuje stanąć na szczycie tego „Porządku Świata” i ostatecznie celem jest wygubienie ludzkiego rodzaju. Czytając w Biblii o tym porządku dowiadujemy się, że jeśliby Bóg nie ukrócił tych dni panowania szatana, żadna istota by nie ocalała. Jako Chrześcijanie spoglądamy na świat przez pryzmat Biblii i wiemy, że te diabelskie plany musimy brać bardzo poważnie. Każdego dnia świat nasz podlega zmianie i proces ten jest coraz szybszy. By osiągnąć ten cel wróg używa taktyki znieczulania, manipulacji, zastraszania, wyśmiewania czy zagłuszania. David_Kupelian.jpgMarketing_of_Evil.jpgDavid Kupelian w swej książce „Reklamowanie/Sprzedawanie Zła” (The Marketing of Evil) pisze o tym jak w 1988 roku około 175 głównych homoseksualistycznych aktywistów zebrało się w Warrenton w Wirginii. Celem spotkania było opracowanie wojennej taktyki która miała pokierować tym ruchem w taki sposób, że będzie mogła podbić amerykańską publikę do ich zaakceptowania. Do tego zatrudnili dwóch wyznaczających się strategów – Marshalla Kirka i Huntera Madsena. Pisząc o nich ujawnia, że „byli [to] błyskotliwi faceci – bardzo błyskotliwi. Kirk, wykształcony przez Harward badacz w kierunku neuropsychiatrii, pracował  w badaniu Johna Hopkinsa u przedwcześnie rozwiniętej w matematyce młodzieży i zaprojektował testy uzdolnienia dla dorosłych posiadających ponad 200+ punktów Ilorazu inteligencji. Madsen, z doktoratem z polityki, z Harwardu, był ekspertem w taktyce publicznego przekonywania i socjalnej reklamy/sprzedaży. Razem napisali „Za Piłką: Jak Ameryka Pokona Swój Strach i Nienawiść do Gejów [homoseksualistów] w 90-ych latach.” (After the Ball: How America Will Conquer Its Fear and Hatred of Gays in the ‘90s)After_the_ball.jpg  (The Marketing of Evil, str. 24) Taktyką była potrójna strategia: Znieczulenie, Zagłuszenie i Nawrócenie. Znieczulenie w pierwszym rzędzie polegało na opracowaniu właściwego hasła z dobrym brzmieniem i połączenie go z litością nad ofiarami Marshall_Kirk.jpgchoroby AIDS. Tym hasłem zostało: „Prawa Gejów”, gdzie oryginalnie angielskie słowo „gay”  oznaczało kogoś wesołego, zadowolonego lub szczęśliwego. Oczywiście, to „Prawo” oczywiście miało odnosić się do kogoś komu tych praw nie dano i przez to zabrano mu podstawową przynależącą się jemu wolność, które w tym samym czasie jest w posiadaniu wszystkich innych obywateli. Kupelian daje podobny przykład odnoszący się do aborcji, gdzie w telewizyjnych i radiowych debatach zamiast użycia słowa „aborcja” użyto terminu „wybór”.  A więc używając łagodniejszego terminu łatwiej było go obronić Hunter_Madsen.jpgzamiast dawać pozytywne opinie dla terminu "aborcja", odnoszącego się do bezgranicznego zabijania nieurodzonych dzieci. Taka sama taktyka ma być użyta w kontaktach prasowych z homoseksualistami; pomimo faktu, że przeciętny homoseksualista posiada około 500 partnerów w jego zwyrodnionych związkach seksualnych w ciągu swego życia, odpowiedzią ma po prostu być ignorowanie tego tematu czy inaczej przysłowiowe nabieranie wody w swoje usta. Przed prasą ma on udawać jak najbardziej normalnego i inteligentnego człowieka. „Kiedy jesteś bardzo inny i ludzie za to cię nienawidzą...pierwsze wsadź swoją stopę w drzwi przez bycie podobnym [do swych krytyków] jak tylko jest to możliwe; wtedy, i tylko wtedy – kiedy twoja mała różnica jest w końcu zaakceptowana – możesz zacząć wciągać twoje inne dziwactwa jedna po drugiej. „Z początku zaklinuj wąski wedge_1.jpgkoniec.” Tak jak [amerykańskie] przysłowie mówi: pozwól na wielbłąda nos w twoim namiocie, a potem zaraz całe jego ciało wejdzie... ICamel_2.jpgnnymi słowy, sadomasochiści, skórzani fetyszyści, przebierańcy w drugiej płci ubranie, zmieniający płeć i inni „dziwaczni” członkowie homoseksualnego środowiska muszą trzymać się z dala od namiotu i od widoku, kiedy wysiłek sprzedaży jest w toku. Później, gdy wielbłąd znajdzie się bezpiecznie w namiocie, znajdzie się miejsce dla wszystkich [innych].”

 Rondeau wyjaśnia techniki Kirka i Madsena w następujący sposób:

"Znieczulenie jest określone zalewaniem publiki w „ciągłej powodzi gejowsko odnoszących się reklam prezentowanych w najmniej obraźliwej modzie jak to tylko możliwe. Jeżeli normalni [niehomoseksualiści] nie mogą zakręcić natrysku, w końcu ewentualnie przyzwyczają się być mokrymi.” Ale aktywiści nie mają na myśli reklamowania w zwykłym marketinkowym kontekście, ale raczej, w zupełnie inny sposób: „Główną rzeczą jest by mówić o gejności aż temat stanie się zupełnie męczący. Oni dodają  „Szukaj znieczulenia i niczego więcej... Jeżeli potrafisz zmusić [niehomoseksualistów] by myśleli, że [homoseksualizm] jest tylka inną rzeczą – powodując nic więcej jak tylko wzruszenie ramion – wtedy twoja bitwa o legalne i socjalne prawa jest właściwie zwyciężona.”  

Camel_1.jpgTa planowana hegemonia jest wariantem typu, który Michael Warren określa w „Widzeniu Przez Środki Masowego Przekazu” (Seeing Through the Media), gdzie „jest to surowe jawne przymuszenie; jest to ukryta jednej grupy zorganizowana uległość przez inną grupę poprzez ukształtowanie sumienia drugiej grupy.” (The Marketing of Evil, str. 24-26)

Następnym krokiem jest Zagłuszanie czyli wszelkimi sposobami dyskredytowanie głośnych przeciwników zwyrodnienia. Rondeau znowu wyjaśnia: zagłuszanie „jest psychologicznym terroryzmem mającym na celu uciszenia wyrażenia [swojej opinii] czy nawet popierania sprzeciwiającej się opinii.” Jest to realizowane przez wyciąganie przed uwagę środków masowego przekazu wszelkich sytuacji związanych z jakąkolwiek „krzywdą „ wyrządzaną homoseksualistom nawet z ceną zniekształcenia faktów aby tylko ukazać pożądany obraz. W momencie jakiejś tragedii wszelkie aluzje i zarzuty muszą być skierowane w kierunku chrześcijańskich czy innych grup ciągle trzymających się starych zasad. 

I w końcu ostatnią strategią jest Nawrócenie. Kirk i Madsen wyjaśniają:

„Mamy na myśli nawrócenie przeciętnego Amerykanina emocji, myślenia, i woli przez planowany psychologiczny atak, w formie propagandy podawanej do narodu przez media. Mamy na myśli „obalenie” mechanizmu uprzedzenia dla naszych własnych celów – używając te same procesy, które spowodowały Amerykę by nienawidziła nas, by zawrócić ich nienawiść do ciepłego uznania – niezależnie czy będą to lubić czy nie.”

„W Nawróceniu naśladujemy naturalne procesy stereotypu-uczenia, z następującym efektem: bierzemy dobre uczucia fanatyka odnoszące się wszystkich praw ludzi, i doczepiamy ich do nalepki „geja”, albo osłabiając, lub ewentualnie, wymieniając jego złe uczucia w kierunku nalepki i wcześniejszego stereotypu...

Tak jak w zagłuszaniu celem jest pokazanie fanatyka, że jest odrzucony przez jego własny tłum [popierających] za to uprzedzenie przeciwko gejom, tak też w Nawróceniu celem jest pokazanie, że jego tłum [popierających] w rzeczywistości przystaje z gejami w dobrej społeczności. Jeszcze raz, jest to bardzo trudne dla przeciętnego człowieka, [by się oprzeć takiej reklamie], który przez naturę i szkolenie, prawie niezmiennie czuje co on rozumie jako jego bratnie uczucie by nie zareagować na to w taki sam, nagły sposób - na odpowiednio skalkulowaną reklamę.” (The Marketing of Evil, str. 27-28)

Jak widzimy, jest to realizacja pomysłu  manipulacji umysłu przekazana przez Saula Alinsky. Oszukiwanie publiki jest normą używaną do kształtowania myślenia ludzi. Używanie poczucia winy jest również innym sposobem kontrolowania mas ludzkich szczególnie w zorganizowanych instytucjach religijnych. Często w ewangelicznych środowiskach używane są uwypuklania wyrwanych z kontekstu wersetów dla znalezienia usprawiedliwienia dla zaplanowanych celów, np. kolekcji finansów od wiernych.  Ostatnio nawet w polityce używana jest ta sama metoda używająca propagandę zielonej religii wtłaczającej poczucie winy u ludzi z powodu zanieczyszczania naturalnego środowiska.  Oczywiście to nie znaczy, że Chrześcijanie mają być za niszczeniem środowiska. Problemem jest to, że zielona propaganda ma na celu doprowadzić ludzi do czczenia środowiska jak Boga. Ostatnio nawet Bill GatesBill_Gates_1.jpg , były prezydent Microsoftu, zrobił reklamę ukazującą człowieka jako pasożyta zanieczyszczającego środowisko przez wydalanie swych odchodów. Nagle stwarza taki raban jakoby człowiek swoim istnieniem miał zatruć całą ziemię, która jest żywą, cierpiącą istotą.

By osiągnąć ten cel propagatorzy „ochrony środowiska”, (zobacz chemiczne smugi), przywrócili dawne pogańskie wierzenia utrzymujące, że ziemia jest uniwersalną Matką Gają .goddess_gaia.jpg

Podsumowując możemy przypomnieć słowa Ap. Pawła z Listu do Rzymian 1:20-32:

„Ponieważ to, co można wiedzieć o Bogu, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił.

To bowiem, co niewidzialne, to znaczy jego wieczna moc i bóstwo, są widzialne od stworzenia świata przez to, co stworzone, po to, aby oni byli bez wymówki.

Dlatego że poznawszy Boga, nie chwalili go jako Boga ani mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmiło się ich bezrozumne serce.

Podając się za mądrych, zgłupieli;

I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobieństwo obrazu zniszczalnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i gadów.

Dlatego też Bóg wydał ich nieczystości przez pożądliwości ich serc, aby hańbili swoje ciała między sobą.

Oni to zamienili prawdę Bożą w kłamstwo i czcili stworzenie, i służyli jemu raczej niż Stworzycielowi, który jest błogosławiony na wieki. Amen.

Dlatego wydał ich Bóg haniebnym namiętnościom, gdyż nawet ich kobiety zamieniły naturalne współżycie na przeciwne naturze.

Także mężczyźni, opuściwszy naturalne współżycie z kobietą, zapałali w swej pożądliwości jedni ku drugim, mężczyzna z mężczyzną, popełniając haniebne czyny i ponosząc na sobie samych należną za swój błąd zapłatę.

A skoro im się nie spodobało zachowanie poznania Boga, wydał ich Bóg na pastwę wypaczonego umysłu, aby robili to, co nie wypada;

Będąc napełnieni wszelką nieprawością, nierządem, przewrotnością, chciwością, złośliwością; pełni zazdrości, morderstwa, sporu, podstępu, złych obyczajów;

Plotkarze, oszczercy, nienawidzący Boga, zuchwali, pyszni, chełpliwi, wynalazcy złych rzeczy, nieposłuszni rodzicom;

Bezrozumni, niedotrzymujący słowa, bez naturalnej miłości, nieprzejednani i bez miłosierdzia.

Oni to, poznawszy wyrok Boga, że ci, którzy robią takie rzeczy, są godni śmierci, nie tylko sami je robią, ale też pochwalają tych, którzy tak postępują.”

 Biblia_1.jpg

Biblia uczy nas, że grzech stoi u naszych drzwi i my jesteśmy odpowiedzialni by zamknąć przed nim drzwi. Pomimo faktu, że szatan i nasza zła natura nas kusi, my jesteśmy odpowiedzialni by nie dać mu przystępu w naszym życiu. Jezus również obiecał, że prawda nas wyswobodzi, oczywiście mając na myśli, że On jest tylko tą Prawdą. Mówił też, że gdy jesteśmy obciążeni naszymi grzechami, czy troskami, mamy przyjść do Niego i wziąć na siebie jego jarzmo i On da nam ukojenie. Jego jarzmo to uznanie grzechu grzechem i powiedzenie mu definitywnego NIE. Jeśli chcemy otrzymać prawdziwy Pokój, który przewyższa wszelki rozum i którego ten świat nie potrafi nam dać musimy udać się do jego dawcy do samego Jezusa. On dokonał prawdziwego odkupienia abyśmy mogli mieć wejście do jego odpocznienia w Jego, przygotowanym dla nas, Królestwie.

Jan Wolny

Powered by liveSite Get your free site!